Interes przewoźnika jest prosty – pracować i zarobić, dlatego jeśli jego oczekiwania finansowe nie są zaspokajane lub są zaspokajane z opóźnieniem, współpraca między przewoźnikiem a spółką spedycyjną, która nie zdążyła na czas dostosować się do zmian cen rynkowych, ma płonne perspektywy lub bardzo szybko się kończy.
Przeważnie jednak nie odzwierciedlają one trudności wykonywanej na poszczególnych stanowiskach pracy, a tym bardziej prawdziwego wkładu pracowników w sukces przedsiębiorstwa. Czy w przypadku tych najlepszych i najambitniejszych widełki są na tyle elastyczne, by odpowiednio wynagrodzić osiągane przez nich wyniki?
Jeśli Kandydat zadaje pytania o wartościach firmy, to oznacza, że jest prawdziwie zainteresowany i chcę poznać, jakimi wartościami kieruje się firma. Warto też zadbać o to, żeby Kandydat jeszcze przed rozmową miał dostęp do tego, żeby poznać wartości w firmie. Dlatego należy pamiętać, aby takie informacje znalazły się np
Instytucje finansowe to podmioty, które działają w sektorze finansowym. Zgodnie z definicją zawartą w słowniku finansów i bankowości, są to organizacje, których głównym celem działania jest świadczenie usług finansowych i doradztwa w odniesieniu do produktów finansowych [1] . Przez instytucje finansowe należy rozumieć zarówno
O co pytają na rozmowie kwalifikacyjnej? Przede wszystkim, o Twoje oczekiwania finansowe. Oczekiwania dotyczące wynagrodzenia to wciąż wstydliwy temat w oczach wielu kandydatów. Dobry specjalista powinien wiedzieć, na ile wycenić swoją pracę i znaleźć złoty środek między ambicją a przesadnie roszczeniowym podejściem.
Przeczytaj jak pomaga Rzecznik Finansowy lub zobacz schemat. Rzecznik Finansowy wspiera klientów w sporach z podmiotami rynku finansowego. Pomagamy w różny sposób: od poradnictwa, przez interwencje i postępowania polubowne, aż po wsparcie w trakcie postępowania sądowego.
BjL9.
Są takie pytania, które pojawiają się na każdej rozmowie rekrutacyjnej, a często nawet już na etapie wypełniania formularza rekrutacyjnego. Jeżeli nie wiesz o co chodzi, tak, dobrze się domyślasz. Dzisiaj porozmawiamy o pieniądzach. A wszystko w ramach cyklu Q&A wy pytacie, ja odpowiadam. Jakie oczekiwania finansowe wskazać w trakcie rozmowy rekrutacyjnej żeby nie było ani za dużo, ani za mało? Zacznę trochę od drugiej strony. Tej mniej popularnej. Żeby nie było „ani za dużo, ani za mało” trzeba najpierw poznać siebie. Jakie mam mocne strony, talenty i w czym czuję się niezastąpiona, a także co zyska pracodawca, który zatrudni mnie, a nie inną kandydatkę. Bo standardy wynagrodzeń są dosyć standardowe (!sic hahahaha). Masz doświadczenie i kompetencje, dostaniesz wyższe wynagrodzenie, nie masz doświadczenia i kompetencji, dostaniesz mniej albo wcale. W moim rozumieniu za dużo i za mało dot. sytuacji w której siebie niedoceniasz (za mało) lub się przeceniasz (za dużo). Dlatego powiem wprost. Poznaj najpierw siebie. Samoświadomość zawsze na propsie. Ale idziemy dalej bo mam wrażenie, że pytanie nie tego za dużo/za mało dotyczyło. Może być też druga strona medalu czyli za dużo/za mało w odniesieniu do założeń budżetowych samego pracodawcy. Dodam, że to faktycznie ta popularniejsza strona medalu. Uzasadnienie tych obaw najczęściej brzmi tak: ...bo jak podam za dużo to wezmą kogoś kto zaproponował mniej, a jak za mało to i tak nie dadzą mi więcej, tylko tyle ile chcę. Mogą się do tego ustosunkować z dwóch znanych mi perspektyw z jakimi się w trakcie swojej kariery zawodowej spotkałam. .mądry pracodawca vs. niemądry pracodawca Mądry czyli taki, który wie jak drogi jest proces rekrutacyjny i szybko kalkulując woli go przeprowadzić raz, a dobrze. Wie również, że jeżeli taka Basia wycenia się na 4k (chociaż specjaliści jej pokroju lekko rzucają 7k), a „my 6,5k przewidzieliśmy jako wynagrodzenie na tym stanowisku” to Basia po prostu zaniża swoją wartość rynkową i pewnie za jakiś czas jak się już doceni to odejdzie. Dojdzie bowiem do słusznych wniosków, że gdzie indziej może zarabiać więcej, a tutaj poczuje się wykorzystywana. Nikt nie lubi być wykorzystywany więc „zaproponujmy jej 5k”. Basia jest szczęśliwa, zyskała 1k czyli 12k w skali roku. Niemądry czyli taki, który zatrudnia pracowników na zasadzie, kto da mniej bez refleksji nad konsekwencjami takich decyzji. Więc jeżeli nasza Basia wycenia się na 4k, „chociaż my nic nie zakładaliśmy bo stwierdziliśmy, że damy tyle ile zaproponuje kandydat to weźmiemy Basię tylko damy jej 3,5k (a może nawet 3k), pewnie się zgodzi”. Basia się zgodziła. Basia jest szczęśliwa bo znalazła pracę. Szybko licząc na skutek nieznajomości realiów rynkowych i średnich stawek na podobnym stanowisku u mądrego pracodawcy Basia wcale nie zyskała 1k (chciała 4k dali jej 5k) tylko straciła 1,5k (budżetowali 6,5k – dali 5k = mądra firma zyskała 1,5k miesięcznie, a tyle samo straciła Basia). U niemądrego natomiast straciła 3k (6,5k które mogłaby zarabiać u mądrego pracodawcy gdyby znała rynkowe realia – 3,5k na które zgodziła się u niemądrego = 3k straty miesięcznie czyli straciła 36k w skali roku). A jednym słowem, niezależnie od pracodawcy Basia TRACI. Nasuwa się zatem bardzo uzasadnione pytanie: Co może zrobić Basia by nie tracić? I jeszcze bardziej uzasadniona odpowiedź: Basia powinna poznać przykładowe stawki na podobnym stanowisku. Niech z pomocą przyjdzie Basi popularny serwis który oprócz ofert pracy ma też porównywarkę zarobków, która jest narzędziem niezwykle pomocnym również na etapie definiowania swoich oczekiwań finansowych. I chociaż słowo: porównywarka, słusznie wskazuje, że możesz porównać swoje otrzymywane już wynagrodzenie z wynagrodzeniem innych osób na podobnym stanowisku to osobiście zachęcam do alternatywnego zastosowania. Odpowiadając na pytania dotyczące posiadanego doświadczenia i wykształcenia, branży, formy zatrudnienia i tak dalej dostaniesz raport, który jasno obrazuje jak wyglądają widełki wynagrodzenia na podobnym stanowisku. W tym zakresie możesz się swobodnie poruszać określając swoje oczekiwania finansowe. Oczywiście zakładam, że jesteś realistką i na swoje oczekiwania finansowe nałożysz faktycznie posiadane kompetencje i doświadczenie, a nie te które chciałabyś posiadać lub powinnaś posiadać aplikując na dane stanowisko. A przykładowy raport wygląda tak (kliknij aby powiększyć): 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 No przyznaj, że działa na zmysły i ułatwia zadanie. Sama od bardzo dawana korzystam i raz na jakiś czas sprawdzam jakie są realia w mojej branży bo lubię trzymać rękę na pulsie pomimo, że pracy na etacie nie szukam. I teraz zdradzę ci jeszcze jeden sekret. Z takiej porównywarki korzystają też pracodawcy. Bo dlaczego nie? Pracodawcy budżetów nie biorą z kosmosu. Gdy szukają np. specjalisty ds. marketingu patrzą ile w danym mieście, przy ich oczekiwaniach względem kandydata i w podobnej firmie zarabiają inni i już mają punkt wyjścia do dalszych prac nad stworzeniem oferty pracy. Oczywiście w dużym uproszczeniu bo wbrew pozorom kształtowanie polityki wynagrodzeń wcale nie jest takie proste, a i sama wysokość wynagrodzenia to dopiero początek. Chcę tylko zobrazować pewne możliwości jakie masz zarówno ty, jak i potencjalny pracodawca. A wszystko dzięki, jednemu narzędziu jakim jest porównywarka zarobków w Tak oto Basia może już na starcie zyskać, przedstawiając urealnione oczekiwania finansowe. Chociaż jedną mądrość mam na zakończenie. Niezależnie od wszystkiego szukaj Basiu pracy tylko u mądrych pracodawców. Jak widać na powyższych wyliczeniach u niemądrych tracisz podwójnie. Wpis ten nie powstał w ramach współpracy z chociaż mógłby <3
Na rozmowie kwalifikacyjnej padają pytania, zarówno te których się spodziewasz, ale też takie, które mogą Cię zaskoczyć, często wybijając z rytmu. Mają na celu sprawdzić Twoją reakcje na sytuacje nieoczywiste, stresujące. Gdy pada pytanie o wysokość wynagrodzenia, często czujesz skrępowanie i nie wiesz jak odpowiedzieć, by nie spalić swojej kandydatury już na początku rekrutacji. Z drugiej strony chcesz wiedzieć, jaka jest wysokość zarobków na danym stanowisku – to zupełnie naturalne. Jak więc przygotować się do rozmowy na temat wysokości zarobków? Jak odpowiedzieć na pytanie: „Jakie są Pana/Pani oczekiwania finansowe?” Przede wszystkim SZCZERZE! Jak rozmawiać o zarobkach? Ustal minimalne wynagrodzenie, które będzie dla Ciebie satysfakcjonujące na danym stanowisku. Koniecznie przemyśl tę kwestię jeszcze przed rozmową! Przeanalizuj koszty dojazdu, koszty utrzymania, wysokość wynagrodzenia w aktualnym lub poprzednim miejscu pracy. Zrób swój własny research, ile na stanowisku, na którym aplikujesz można zarobić w Twojej okolicy. Dowiedz się, jakie pozapłacowe benefity oferuje pracodawca. Być może okażą się dla Ciebie na tyle istotne, że będziesz w stanie nieco obniżyć oczekiwania finansowe. Przeanalizuj swoje predyspozycje i umiejętności – często może paść kontrpytanie: „co Ty jesteś w stanie zaoferować firmie” – bądź na to przygotowany. Weź pod uwagę, że pytanie o oczekiwania finansowe może na pierwszym etapie rekrutacji w ogóle nie paść. Czy wypada zainicjować rozmowę o zarobkach? Jasne, że tak, ale warto zrobić to z klasą i wyczuciem. Możesz np. zapytać, z kim możesz rozmawiać na temat wysokości zarobków. Jak odpowiedzieć na pytanie dotyczące wynagrodzenia? Jest kilka sposobów. Możesz: podać konkretną kwotę wynagrodzenie, wskazać widełki, w ramach których chciałbyś się poruszać , podać kwotę na okresie próbnym oraz zakres podwyżki po określonym czasie. Podając wysokość oczekiwanego wynagrodzenia, koniecznie w kilku słowach uzasadnij je swoim doświadczeniem zawodowym i zdobytymi kwalifikacjami. Jak obliczyć zarobki netto? Zarobki brutto vs. netto – dla niektórych to wciąż spory problem, która kwota jest „na rękę”. Zapamiętaj: wynagrodzenie brutto to wynagrodzenie przed potrąceniem należności do ZUS i podatku. W sieci są dostępne kalkulatory przeliczające wynagrodzenie brutto na netto i odwrotnie. W przybliżeniu, wartość netto to brutto pomniejszone o ok. 30%. W trakcie rozmowy koniecznie zwróć uwagę, czy podana kwota jest wartością brutto czy netto!
Witam Mam takie pytanie: czy w CV wpisujemy oczekiwania finansowe? Jeśli tak, to jak je wpisać? Liczba postów: 2,804 7 Dołączył: Jan 2012 Nie. Nie wpisujesz takiego czegoś w CV. Powiem szczerze, że troszkę dziwne pytanie. CV to jest życiorys i nie ma w nim miejsca na oczekiwania finansowe. Poza tym to takie pytanie może paść tylko i wyłącznie podczas rozmowy o pracę. Nigdzie indziej nie powinno się znaleźć. Jedynym wyjątkiem jest przedstawienie kosztorysu zlecenia, ale to co innego Ale to nie jest CV Liczba postów: 109 1 Dołączył: Apr 2012 Szczerze mówiąc, wpisanie wymagań finansowych w CV albo w liście motywacyjnym (jeżeli ktoś jeszcze wymaga) ułatwia sprawę dwóm stronom. Pracodawca wie czy go stać na danego pracownika, a ewentualny pracownik wie, że jest sens brać udział w rekrutacji. Inna sprawa, że jeszcze nigdy nie umieszczałem wymagań finansowych w CV. Zawsze jednak temat ten był poruszony na pierwszej rozmowie z rekrutującym - czy to działem HR, czy to zewnętrzną agencją. Szkoda jest przechodzić przez często kilkustopniowy proces rekrutacji żeby na końcu dowiedzieć się, że to co firma oferuje to jakieś grosze na waciki. Podsumowując - jeżeli headhunter nie określi się co do widełek, albo wymijająco odpowie na pytanie o wynagrodzenie, wydaje mi się że nie stracisz podając taką informację w CV. Firma która poszukuje pracownika ma z reguły określone koszty które może ponieść. Proces rekrutacji to też jakiś koszt. Szkoda go ponosić, jeżeli od początku wiadomo że się nie dogadacie. Liczba postów: 7 4 Dołączył: May 2012 To teraz sam nie wiem. @piotrow: gdzie i jak to wpisywać? a może nie w CV a w liście motywacyjnym wpisywać oczekiwania? Liczba postów: 109 1 Dołączył: Apr 2012 Lepiej w LM, ale z tego co widzę to coraz rzadziej LM jest wymagany przez pracodawcę. Ogólnie opcje rekrutacji są dwie (zazwyczaj): - znajdujesz ogłoszenie i wysyłasz dokumenty - wtedy jedyną możliwością jest podanie oczekiwanego wynagrodzenia w CV albo LM - headhunter zaprasza Cię do udziału w rekrutacji - wtedy można temat wynagrodzenia poruszyć z nim, zresztą zazwyczaj kiedy headhunter prosi o przesłanie CV, prosi też o podanie oczekiwanego wynagrodzenia. Wszystko też zależy od tego jakie masz ciśnienie na tą konkretną pracę i jak ważne jest wynagrodzenie. No i oczywiście ważne gdzie aplikujesz. Jeżeli do korporacji to wtedy nie ryzykujesz praktycznie nic. Korporacje mają określone widełki które mogą przeznaczyć na dane stanowisko i rzadko poza te widełki wychodzą więc widząc Twoje oczekiwania od razu wiadomo czy ich stać czy nie. Zresztą po to właśnie jest pytanie od headhuntera o oczekiwane wynagrodzenie Osobiście jestem zwolennikiem ustalania widełek finansowych przed rozpoczęciem rekrutacji żeby uniknąć rozczarowań i straty czasu. Fajnie, że proponowane wynagrodzenie zaczyna pojawiać się w ogłoszeniach, ale jeżeli go nie ma, to warto pracodawcę w takiej czy innej formie poinformować o oczekiwaniach. Liczba postów: 5 0 Dołączył: Jun 2012 Nie spotkałem się jeszcze z czymś takim, aby ktoś wpisywał do cv oczekiwania finansowe więc lepiej tego nie robić. czif Świeżo zarejestrowany Liczba postów: 4 0 Dołączył: Jun 2012 Nie wpisuje oczekiwań finansowych w CV ponieważ na starcie spalisz swoją kandydaturę. Aby podać swoje oczekiwania finansowe najpierw musisz sprzedać się na rozmowie kwalifikacyjnej Liczba postów: 3 0 Dołączył: Aug 2012 w liście motywacyjnym może jeszcze ale w cefałce? NEVER !! Liczba postów: 2,804 7 Dołączył: Jan 2012 (17-08-2012, 15:50 )maciejas napisał(a): w liście motywacyjnym może jeszcze ale w cefałce? NEVER !! Moim zdaniem nawet w liście motywacyjnym nie powinno się tego pisać. List motywacyjny i CV to nie miejsce do pisania oczekiwań finansowych... Hobbysta, rowerzysta, człowiek ceniący ciszę i święty spokój przede wszystkim w życiu. Liczba postów: 285 6 Dołączył: Aug 2012 Nie no, w CV na pewno nie, moim zdaniem w ogóle tak od razu pisać na temat kasy jest co najmniej niestosowne. Liczba postów: 109 1 Dołączył: Apr 2012 Moim zdaniem warto przed pierwszą rozmową poznać "widełki". Przykładowo mieszkam sobie w Tarnowie i jadę na rozmowę o pracę do Trójmiasta. Wszystko fajnie, warunki sympatyczne, druga rozmowa wskazuje na to że mnie zatrudnią, a na trzeciej mówią 3k brutto. I w tym momencie okazuje się, że na Trójmiasto to sporo za mało, a ja jestem trzy wyjazdy na rozmowę w plecy. Pracodawca zresztą też. Lepiej od razu wiedzieć jaki jest maks. i wtedy albo się decyduję na rozmowę albo szkoda czasu. Wiem że piszę to z perspektywy osoby, która już jakiś czas funkcjonuje na rynku pracy, ale to odnosi się do wszystkich - wiedza kosztuje! Pewnie że żądanie 5k brutto za to że skończyło się studia to przesada, ale mając studia i prawdziwe doświadczenie z prawdziwej pracy podczas studiów można się cenić wyżej niż inni. Może i faktycznie CV nie jest miejscem na żądania finansowe, ale z drugiej strony nie pamiętam kiedy ostatnio pisałem list motywacyjny. Dlatego w jakiś sposób lepiej widełki ustalić na początku, a później negocjować inne warunki. Liczba postów: 9 3 Dołączył: Aug 2013 Widełki powinny być umieszczone już w ogłoszeniu o pracę. W CV nic się nie umieszcza, żadnych oczekiwań finansowych, bo po co. Tego i tak dowiesz się na rozmowie kwalifikacyjnej. Liczba postów: 2,918 294 Dołączył: Jan 2012 Z jednej strony moim zdaniem bez sensu jest umieszczać informacje o wynagrodzeniu w CV skoro w ogłoszeniu nie zostało to wprost napisane. Z drugiej strony jednak napisanie oczekiwań w CV dla pracodawcy jest znakiem, że dany "towar" - pracownik nie będzie tańszy niż dana kwota i jeśli budżet pracodawcy na to nie pozwala (tzn. nie spełnia oczekiwań finansowych kandydata) to obie strony zaoszczędzą czasu i nie będą zapraszać na rozmowy kwalifikacyjne, podczas której i tak by to wyszło. Tak w ogóle to nie spotkałem się jeszcze z ogłoszeniem o pracę, które by zawierało informacje o tym, aby kandydat umieścił oczekiwania finansowe w CV. Najczęściej, aczkolwiek także jest to rzadkością, to pracodawca w ogłoszeniu umieszcza widełki napisał(a):Tego i tak dowiesz się na rozmowie rozmowie kwalifikacyjnej możesz co najwyżej wspomnieć o swoich oczekiwaniach, jeśli osoba rekrutująca o to zapyta.
0 Nie pitol tak, tylko powiedz jakąś kwote i jak najwyżej będzie za wysoka to raczej powiedzą że u nas budżet jest na tyle ;) 4 Kamil Adamczyk napisał(a): 'Nie mam wobec Państwa oczekiwań finansowych. Moje oczekiwania skupiają się na możliwości rozwoju, współpracy i realizacji projektów które będę realizował z pasją i zainteresowaniem.' Szczerze? Kiedyś też miałem takie podejście, że niby rozwój itp. Z obecnego punktu widzenia to po prostu było głupie. Rozwój rozwojem, ale początkowo będziesz robił rzeczy których nikt inny nie chce robić. A te rzeczy będą miały wymierne korzyści finansowe dla firmy - dlatego powinieneś powiedzieć coś o pieniądzach. Jak chcesz pracować za darmo to dopisz się do jakiegoś projektu open-source. 0 czy komukolwiek udało się nie odpowiedzieć pierwszy na pytanie o zarobki? Przecież z każdego wycisną, no chyba, że się będziesz kłócił wprowadzając złą atmosferę albo to z ich inicjatywy cała rekrutacja... Pytanie: czy warto załatwić to tak? "obecnie zarabiam XXXX zł liczę na ciekawą propozycję". 0 Wypadałoby podać konkretną kwotę albo widełki zależnie od szczegółowych wymagań, godzin czy benefitów. 2 Umówmy się, mówienie na rozmowie kwalifikacyjnej, że "kasa nie ma znaczenia" jest lekko mówiąc niepoważne, nieprofesjonalne i powiedziałbym, że tylko możesz sobie lekko zaszkodzić na przyszłość. 0 Pracowałem kiedyś w dużej, dobrej firmie. Występuje tam taka jedna kwestia jak polityka wynagrodzeń. Jeżeli dostajesz podwyżkę, to ma ona określony maksymalny procent. Jeżeli na początku zgodzisz się pracować za niską stawkę, to bardzo możliwe, że za 3-4 lata będziesz zarabiał mniej, niż ktoś kto przyjdzie z rocznym expem z innej firmy. I to nie będzie złośliwość managera czy HR, po prostu ktoś ważny za granicą tak zadecydowałi tyle. 0 Panowie poradźcie co dalej. Odezwała się do mnie rekruterka na portalu, odbyliśmy rozmowę telefoniczną na temat tego co chciałbym robić dalej zawodowo i jakie ma oferty dla mnie. Na koniec zapytała o oczekiwania finansowe. Zrobiłem dokładnie jak ten koleś ze słuchowiska @dochaty kazał - nie podałem, zamiast tego gadkę w stylu "chciałbym mieć bardziej odpowiedzialną pracę, brać większą odpowiedzialność, rozwiązywać trudniejsze zadania i przynosić wyniki dla firmy. Liczę na odpowiednie wynagrodzenie"... no i nie wiem co dalej jak mnie znów zapyta o oczekiwania... 2 Najpierw spytałbym się o budżet jaki chcą przeznaczyć na nowego pracownika, w zależności od odpowiedzi podałbym swoje oczekiwanie, ale nieznacznie zawyżone w razie jakby się trzeba było targować. Żartuję, powiedziałbym coś w stylu: dej no 3 tysiące księciuniu... 0 A może po prostu być szczerym? Powiedz, że zależy Ci na pracy u nich, bo coś tam coś tam, ale nie możesz sobie pozwolić na mniej niż... 0 Mówisz o rozwoju, ale rozwój tez kosztuje. Trzeba za coś kupić książki, programy itp., dojechać do pracy, może wynająć coś (bliższa lokalizacja do pracy może być droższa, ale za to oszczędzasz na czasie dojazdu do pracy, który możesz spożytkować na douczenie się czegoś we własnym zakresie), jeść zdrowiej aby lepiej myśleć. Mogą wystąpić różne sytuacje awaryjne np. zepsucie się osobistego laptopa i trzeba wyłożyć kasę na naprawę. Liczba odpowiedzi na stronę 1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1
jakie są twoje oczekiwania finansowe