1 m = 100 cm . 6 m = 600 cm . 4,85 m = 485 cm . Odp. Przy skoku Piotra Liska poprzeczka znajdowała się na wysokości 600 cm, natomiast przy skoku Anny Rogowskiej na wysokości 485 cm.
£1.26 - Seria książeczek edukacyjnych, zawiera różnorodne gry i zagadki m.in. Proste działania matematyczne, szukanie podobieństw i różnic między obrazkami, łącznie przedmiotów w pary.
Zacznij od nauczania sie gramatyki tak, ze jak Cię ktoś w nocy obudzi to będziesz wszystko umiała. Pózniej weź sie za słówka. Mowisz poświęcić trochę czasu na jego nauke. WĄTPIĘ
Dołącz do nas i ucz się w grupie. kubarotuski9 kubarotuski9 Pomocy czy juz umiem na jutro klasa 5 Zobacz odpowiedź Reklama
Dziś uczyłem się robić sałatkę i umiem już zrobić ją sam. Wczoraj uczyłam się tabliczki mnożenia i umiem już liczyć do 30. Dziś na lekcji uczyłem się rysować w programie komputerowym i umiem już zrobić samodzielnie rysunek w programie PowerPoint. Kiedy rodziców nie ma w domu umiem samodzielnie rozgrzać sobie obiad w
Taki jest plan niemal wszystkich osób, którzy zgłaszają się do nas. Według tego planu uczą się od roku, dwóch, a nawet dziesięciu czy dwudziestu, ale wciąż mają trudności z rozumieniem i mówieniem. Nie rozumieją dlaczego, więc uznają, że coś z nimi jest nie tak: nie mają talentu, mają problem z pamięcią, ze słuchem
LmhGjl. Chciałbyś robić zakupy szybko i wygodnie, a wszystkie potrzebne produkty znajdować w jednym miejscu? Dzięki jest to możliwe. Z myślą o naszych klientach przygotowaliśmy sklep internetowy, który ofertą przebija niejedno centrum handlowe. Sprawdź nas i daj się zaskoczyć! to znacznie więcej niż sklep internetowy ze zdrową żywnością. Oferujemy szeroki asortyment, który zadowoli nawet najbardziej wymagających. Znajdziesz u nas zarówno produkty codziennego użytku, jak i rzadkie delikatesy z segmentu premium. Stworzyliśmy platformę, która umożliwia wygodne zakupy spożywcze online, rozszerzone o kosmetyki, wyprawki dla matki i dziecka, zabawki, akcesoria dla zwierzaków, a nawet książki! Tak bogata oferta pozwoli robić wszystkie zakupy za jednym razem. Jeśli lubisz oszczędzać, regularne promocje i rozbudowany dział wyprzedaży pomogą Ci znaleźć ulubione marki w mocno obniżonych cenach. Nie musisz wierzyć nam na słowo - sprawdź jeszcze dziś, co dla Ciebie przygotowaliśmy. Wygodne zakupy online z dostawą do domu Zakupy u nas to przede wszystkim wygoda, oszczędność czasu i pieniędzy. Zamiast odwiedzać jedno centrum handlowe po drugim, przejrzyj nasz sklep internetowy z żywnością - znajdziesz tu wszystko, czego potrzebuje Twoja rodzina, a nawet o wiele więcej. Zapewniamy zakupy spożywcze z dostawą do domu za 0 zł już od wartości koszyka 249 zł. Rachunek uregulujesz przelewem, kartą, BLIKIEM lub za pobraniem. Odwiedzaj nas regularnie, żeby być na bieżąco z akcjami promocyjnymi, otrzymywać gratisy i kody rabatowe. Chcesz płacić jeszcze mniej? Sprawdź zakładkę "Okazje miesiąca" i upoluj najlepsze produkty w cenach, których nie spotkasz nigdzie indziej. Zdrowa żywność i delikatesy spożywcze z dowozem pod Twój adres Jeśli szukasz zdrowej żywności i produktów BIO ze sprawdzonego źródła, dobrze trafiłeś. Przykładamy ogromną wagę do tego, by prezentować asortyment najwyższej jakości. Nasz sklep ze zdrową żywnością online zawiera propozycje bezglutenowe, wegetariańskie i wegańskie, a wszystko pochodzi od renomowanych producentów, takich jak Bio Planet, Batumi czy Alce Nero. Daj się zaskoczyć urozmaiconej ofercie na delikatesy spożywcze. Mamy produkty pochodzące z różnych regionów świata, grzyby, pieczywo, drobne przekąski i mnóstwo innych potrzebnych artykułów. Z nami Twoja spiżarnia będzie obficie zaopatrzona. Niezbędne akcesoria do domu i ogrodu w jednym sklepie online Z myślą o klientach, którzy cenią wygodę, przygotowaliśmy atrakcyjną ofertę dla domu i ogrodu. W jednym miejscu zebraliśmy akcesoria, które z miejsca pokochasz. Z nami nie stracisz całego popołudnia na czekaniu w kolejce. Zakupy z dowozem pozwolą Ci zaoszczędzić czas. Zadbasz o wszystko, czego potrzebuje Twoja rodzina, nie ruszając się z domu. Nie zwlekaj - przejrzyj szeroki asortyment naszego sklepu. W licznych kategoriach znajdziesz swoje ulubione marki w niskich cenach, a nawet outletowe oferty, które przebiją niejedną promocję. Szeroki wybór kosmetyków naturalnych W naszym sklepie odkryjesz wysokiej jakości kosmetyki pochodzenia naturalnego. Przygotowaliśmy propozycje dla kobiet i mężczyzn, a także atrakcyjne zestawy prezentowe. Oferujemy wyłącznie kosmetyki renomowanych producentów, które są w 100% bezpieczne dla zdrowia. Dzięki nim zaznasz relaksu i zadbasz o swoją skórę, włosy i paznokcie. Asortyment obejmuje też produkty dla najmłodszych dzieci, które już od pierwszych dni życia wymagają szczególnej ochrony. Wybierając zakupy z dostawą, oszczędzasz cenny czas, który możesz przeznaczyć na coś przyjemnego. Bezpieczne produkty dla mamy i dziecka Rozumiemy, jak ważna dla mamy jest opieka nad malutkim dzieckiem. Codzienne rytuały, takie jak karmienie, pielęgnacja czy zabawa, wiążą się z wykorzystaniem określonych produktów i akcesoriów. Wszystkie je znajdziesz w naszym sklepie, a dostawa zakupów do domu pozwoli Ci nie przerywać opieki nad maluszkiem. Mamy szeroki asortyment, który obejmuje kosmetyki dla dzieci, ekologiczne pieluchy, dostosowane do wieku pożywienie i wiele więcej. Nie czekaj - przejrzyj propozycje, które są idealne dla mamy i dziecka, a następnie dodaj do koszyka to, czego potrzebujesz. Zabawki dla dzieci, w tym pojazdy i zabawki ogrodowe Uwielbiamy mieć frajdę! Dlatego w naszej ofercie rodzice znajdą pluszaki, gry i zabawki dla dzieci w każdym wieku - od niemowlaków do nastolatków. Dla Twojej wygody wszystko starannie poukładaliśmy w odpowiednie kategorie. Możesz wybierać spomiędzy zabawek drewnianych, interaktywnych, zestawów artystycznych i edukacyjnych, a także setek rodzajów puzzli. Nie zabrakło też gier planszowych, przy których całą rodziną spędzicie wspólne popołudnie. Wybierz zakupy w i ciesz się jakością z szybką i tanią dostawą Wybierz nasz sklep spożywczy online i korzystaj z atrakcyjnych cen na tysiące artykułów z regularnie aktualizowanej oferty. Szeroki asortyment pozwoli Ci zrobić wszystkie potrzebne zakupy w jednym miejscu, a następnie odebrać je za darmo w Białymstoku lub skorzystać z usług wybranej firmy kurierskiej. Dołącz do klientów jeszcze dziś i daj się zaskoczyć jakością. Kiedy raz spróbujesz wygodnych zakupów w naszym sklepie, już zawsze będziesz do nas wracać.
Kawa za kawą, walczysz z czasem, nerwowo pochłaniasz informacje, żeby zdążyć przed… egzaminem. Powtarzasz jak mantrę słówka, a nadal nie znasz języka? Uczysz się, ale nie zapamiętujesz? Eksperci przedstawiają możliwości Twojego umysłu jak rozpędzone ferrari, a Ty czujesz się jakbyś miał w garażu malucha, a na dodatek nie wiesz jak go uruchomić? Nie chcę Cię martwić, ale popełniasz kardynalne błędy i bezmyślnie powielasz schemat „zakuć, zdać, zapomnieć”… Daj mi kilka minut, a pokażę Ci 7 sposobów, dzięki którym zaczniesz zapamiętywać na długo! Monika uczy się do egzaminu już 3 noc i jak na razie wszystko jej się tylko myli. Grzesiek kolejny raz powtarza słówka z angielskiego i wciąż nie może ich zapamiętać. Bartek oblał test w pracy a Asia już drugi raz podchodzi do egzaminu na radcę prawnego… A Ty masz czasami problem z tym, aby nauczyć się czegoś raz na długi czas? Mimo, że naukowcy wciąż przekonują nas do tego że nasze mózgi są super, hiper, ultra efektywne to jednak większość z nas traktuje to jak bajkę o jednorożcu. Może to i prawda, ale ja nigdy tego nie widziałem. No bo przecież zapominam, nudzę się podczas nauki, nie mogę się skoncentrować, nie rozumiem albo czuję że… nauka mnie boli. Tak więc naukowcy na pewno studiują specjalne mózgi a kiedy zbadaliby mój doszliby do zupełnie innych wniosków. Odpowiedź jest jednak inna– jesteś rycerzem, który zupełnie nie zna się na obsłudze swojego wspaniałego miecza i polega w kolejnych walkach wierząc że miecz jest tępy… No dobrze, skoro wstęp mamy już za sobą możemy teraz zastanowić się nad Twoimi słabymi punktami w przygotowaniu do walki, którą staczasz o serce… przepraszam to nie ta bajka. W walce o piękną ocenę, oczywiście ? Grzech numer jeden: złe nastawienie. Myślisz, że nie potrafisz, więc nawet nie zaczynasz a jak zaczniesz to się momentalnie zniechęcasz. Twierdzisz, że jakiekolwiek wcześniejsze porażki świadczą o tępym… niech będzie mieczu. A nie o tym, że nie wiesz jak się nim posługiwać. Nie tędy droga mój Wojowniku. Jeśli nie widzisz efektów w tym jak się obecnie uczysz, to szukaj innej taktyki walki. Bez sensu, abyś obrażał się na miecz że nie działa skoro nie trzymasz go za rękojeść. Musisz wiedzieć, jeszcze jedną rzecz. Jeśli cały czas wmawiasz sobie sam, lub ktoś życzliwy robi to za Ciebie. że jesteś głupi i nie potrafisz to wiedz, że jesteś niemądry tylko dlatego, że w to wierzysz. Twój mózg jest zaprogramowany na naukę jak na nic innego na świecie i jeśli czegoś nie pamiętasz to tyko dlatego, że źle nim władasz. Grzech numer dwa: nie skupiasz się. Słuchasz muzyki, oglądasz telewizor, odpisujesz na wiadomości, lajkujesz fotki znajomym i szukasz nowej zdobyczy na ali express. Wierzysz, że dokładnie w tym samym czasie w jakiś magiczny sposób wiedza zapisze się trwale w Twoim mózgu i pozostanie tam nienaruszona. Wojowniku, zapomniałeś o najważniejszej lekcji sztuk walki- koncentracja. Bez niej nie przetwarzasz odpowiednio informacji. Nie jesteś wyczulony na błędy i nie rozumiesz tego na co patrzysz przez co wpada to do mózgu oczami i nie szuka żadnego ośrodka odpowiedzialnego za zapis informacji w przyszłości. Więcej na ten temat dowiesz się z odcinka o koncentracji uwagi: ( Grzech numer trzy: nie przetwarzasz informacji. Patrzysz ale nie widzisz. Czytasz ale sobie nie wyobrażasz. Pamiętaj, że tak jak miecz aby działał musi być wzięty do ręki tak i Twój mózg, aby coś zapamiętał musi to widzieć! Bez względu na to czy uczysz się dat, numerów telefonów czy języków obcych jeśli nie widzisz schematów, powiązań, skojarzeń i obrazu to prawdopodobieństwo tego, że nauczysz się tych informacji jest takie jak tego, że leżąc na ziemi, i wymachując mieczem na boki staniesz się genialnym wojownikiem. Więcej na ten temat mówiłam w odcinku o najważniejszej zasadzie nauki: Uwaga! Pamiętaj, że kucie to obelga dla Twojego mózgu tak jak machanie mieczem na oślep i myślenie, że się walczy. Grzech numer cztery: nie jesteś przygotowany. Nawet najsprawniejszy wojownik jeśli nie zje nie będzie miał sił do walki. Podobnie Twój mózg- musi nie tylko otrzymać glukozę ale i wodę, aby Twoje komórki nerwowe stwierdziły, że chce im się pracować. Pamiętaj o tym, aby wywietrzyć pokój, nie uczyć się z pustym żołądkiem i cały czas nawadniać wodą swój organizm podczas nauki co jest niebywale ważne w efektywnym zapamiętywaniu informacji. Grzech numer pięć: nie robisz przerw. Nawet najlepszy mistrz kung-fu po 5 godzinach walki nie jest już tak szybki, celny i silny jak na początku. Dlatego jeśli zasiadasz do nauki rano a kończysz ją wieczorem, to wiedz że tylko Ci się wydaje że tak długo się uczyłeś. W tym czasie Twój mózg wielokrotnie zabierał Cię w podróże międzyplanetarne w Twojej wyobraźni. Planował misję ocalenia dżungli na Saharze. Zastanawiał się czy zielone pantofle to najlepszy wybór na wyjście do biedronki po zakupy. Zamiast oszukiwać siebie, ucz się maksymalnie 1,5 godziny po czym zrób przerwę dla swojego mózgu zabierając go na 10 minutowy spacer czy na sprzątania. Jeżeli interesuje Cię ta tematyka, koniecznie przeczytaj wpis: “JAK BYĆ SILNYM PSYCHICZNIE – UNIKAJ 12 RZECZY” Grzech numer sześć: nie widzisz, aby było Ci to przydatne. Jeśli masz się zmotywować do zabijania smoków za którymi wręcz przepadasz to domyślam się, że nic z tym nie zrobisz. Podobnie jak z nauką rzeczy, które wydają Ci się nie przydatne. Musisz wiedzieć, że nasz mózg jest strasznym egoistą. Zapamiętuje to co uważa, że przyda Ci się aby przetrwać, wszystko to co Cię interesuje i wzbudza Twoje emocje. To dlatego, jeśli interesujesz się siatkówką, kiedy usłyszysz wynik meczu na przystanku autobusowym nie musisz sobie go tysiąc razy powtarzać, żeby go zapamiętać. Trik polega na tym, że każdą informację możesz zamienić na taką, aby Twój mózg się w niej zakochał. W dodatku stwierdził, że chce z nią spędzić resztę życia. A do tego już przydadzą Ci się mnemotechniki, które działają jak eliksir miłości. Wiążąc węzłem małżeńskim neurony z informacjami. Grzech numer siedem: nie powtarzasz od razu. Jak Ci się wydaje, jeśli podczas treningu super wojownika udałoby Ci się jeden raz wykonać dobry cios, to czy Twój mistrz powiedziałby Ci, że masz iść do domu, czy powtórz ten ruch jeszcze raz, aby go utrwalić? Tak, tak, powtórka jest świetna, szczególnie wtedy kiedy jest OD RAZU. Kończysz czytać rozdział książki- przejrzyj go szybko jeszcze raz. Skończyłeś notować jakieś informacje, przejrzyj swoje notatki zanim zamkniesz zeszyt. Wychodzisz z wykładu– zrób w głowie szybkie podsumowanie itd. Jeśli tego nie robisz, większość informacji ulotni się z Twojego mózgu w ciągu 24 godzin… To tylko 7 grzechów w nauce, które powodują, że zamiast uczyć się szybko i efektywnie, nabierasz przekonania, że coś Twój mózg Cię nie lubi. “Cześć! Nazywam się Dorota Filipiuk i od 10 lat pomagam ludziom uczyć się efektywnie, wykorzystując wiedzę na temat tego, jak uczy się nasz mózg. Jestem psychologiem, trenerem i coachem w trakcie certyfikacji. Przeprowadziłam ponad 15 tysięcy godzin na sali szkoleniowej i sprzedałam ponad 21 000 kursów online, dlatego ludzie ufają moim umiejętnościom.“ Zapraszam Cię do zajrzenia na mojego funpaga: Kliknij! Dorota jest współautorką produktów wspierających proces diagnozy i rozwoju potencjału zdolnych gimnazjalistów, prelegentką na licznych konferencjach i gościem w wielu podcastach. Prowadzi kanał w serwisie YouTube i podcast ,,Efektywność Osobista”. Jej artykuły znajdziesz w Wysokich Obcasach, Estate i przede wszystkim Forbes’ie. Była wykładowcą na dwóch uczelniach wyższych, prowadziła szkolenia dla MAN, Stella i Bank Polski. W podróży dookoła świata założyła 2 firmy online. Jest szczęśliwą mamą Kornelki, pasjonatką zdrowego stylu życia. W wolnych chwilach kocha malować i uprawiać aerial yogę.
Jak nauczyć dziecko godzić się z przegraną? Jak pomóc dziecku, które cierpi z powodu porażki? Czy porażka zawsze musi czegoś uczyć? Jak wybrać najlepszą grę? Na co zwrócić uwagę podczas rozmów o zdrowej rywalizacji i uczciwości? Jak zachować się, gdy dzieci poddają się lub oszukują? I czy można czasem samemu trochę oszukać i dać dziecku wygrać? Ktoś tu nie umie przegrywać Opowiem Wam historię o tym, jak karma wraca Mogłam mieć wtedy ze dwanaście lat. Odwiedziłam z rodzicami znajomych, którzy mieli na oko ośmioletnią córkę. Na potrzeby artykułu nazwijmy ją Zuzią. Rodzice gadali o swoich sprawach w salonie, a ja wylądowałam w pokoju dziecięcym. Lubiłam dzieci, przynajmniej tak mi się wtedy wydawało Nie widziałam więc problemu w tym, aby przez kilka godzin pobawić się z Zuzią… ale niekoniecznie na jaj zasadach! Zaczęłyśmy grać w warcaby, a ja nie zamierzałam jej odpuszczać. – Niech dziecko trochę wysili mózgownicę! – pomyślałam. Ośmiolatka nie był na tyle bystra, aby wygrać z dwunastolatką. Natomiast była na tyle bystra, aby w połowie gry zorientować się, że rozgrywka zmierza w kierunku zgoła niekorzystnym. Kiedy przyszła kolej na jej ruch, zawahała się. Jej dłoń zawisła nad szachownicą, a oczy błyskawicznie prześledziły układ pionków. Przyglądałam się Zuzi ze spokojem i niemalże słyszałam jak w małej głowie pracują trybiki. W końcu trybiki zaskoczyły, a Zuzia jednym błyskawicznym ruchem zgarnęła ze stołu szachownicę wraz z pionkami i stwierdziła na pozór obojętnym tonem: – Ta gra już mi się znudziła. Pobawmy się w coś innego! Dwunastoletnia ja dyplomatycznie zmilczała ten rozpaczliwy wybieg Jednak w myślach nie oszczędziłam Zuzi uszczypliwego komentarza: – Oho! Mała spryciulo. Ktoś tu nie umie przegrywać. Cóż, wstyd przyznać: nie byłam najmilszą nastolatką pod słońcem. Mam nadzieję, że przynajmniej nie miałam na twarzy złośliwego uśmieszku. Po 20 latach karma do mnie wróciła w postaci syna, którego muszę nauczyć przegrywać z godnością. Gdybym nazwała wtedy Zuzię rozpieszczonym bachorem, dziś mogłoby być dużo gorzej! Dlaczego to takie ważne? Po co właściwie chcę nauczyć Romka (a w przyszłości Irkę) przegrywania z klasą? Czego dzieci uczą się z takiego doświadczenia? Dlaczego to takie ważne? Oto kilka powodów: • Podczas gry dzieci uczą się, że istnieją zasady, których należy przestrzegać. Nauka przestrzegania zasad przekłada się na resztę życia, na przykład wszelkie zasady związane z bezpieczeństwem. Łamanie zasad jest fajne i nie zaszkodzi podczas zabaw artystycznych, ale zasad bezpieczeństwa nie odpuszczamy nigdy – dziecko powinno poznać tę różnicę. • Doświadczenie przegranej i porażki jest dziecku potrzebne. Porażka jest prędzej czy później pisana każdemu dziecku. Jej doświadczenie pod troskliwą opieką rodzica jest dziecku wręcz bardzo potrzebne. W dużej mierze to od nas zależy, jak dziecko będzie sobie w przyszłości radzić z porażkami. • Lęk przed przegraną utrudnia rozwój dziecka. Dzieci, które mają ogromną potrzebę wygrywania, mogą z czasem w ogóle nie podejmować niektórych wyzwań z obawy przed porażką. • Przegrywanie pomaga odnaleźć się w grupie i „oswoić” rywalizację. Dziecko ze zdrowym stosunkiem do rywalizacji lepiej poradzi sobie w szkole i w pracy. Realia współczesnego świata nie będą go tak mocno stresować. W dorosłym życiu lepiej poradzi sobie ze stresem, rozczarowaniem, złością i frustracją. • Zależy mi, aby dzieci akceptowały siebie i znały swoją wartość niezależnie od tego, które miejsce zajmą lub jaką ocenę dostaną w szkole. Dziecko łase na pochwały i nagrody jest podatne na manipulację, a jego ocena zależy od czynników zewnętrznych, więc może być niesłusznie zaniżona. Czego dziecko uczy się z porażek? Mam taką sielankową wizję przyszłości: jedno z moich dzieci oblewa ważny egzamin, ale zarówno ono, jaki i my zachowujemy zimną krew, nie dramatyzujemy i nie traktujemy tego w kategoriach nieszczęścia i końca świata. Jedynie jako informację, że trzeba się jeszcze pouczyć i tyle. Są porażki i błędy, z których można wyciągnąć wnioski na przyszłość. Jednak są też takie, które zależą po prostu od szczęścia i uczenie się z nich czegokolwiek nie ma sensu. Tak właśnie bywa w przypadku wielu gier. Natomiast nawet taka porażka to okazja, aby nauczyć się czegoś o sobie i innych. Co czuje dziecko, które przegrało: smutek, rozczarowanie, gorycz? Jak reagują inne dzieci: pocieszają, współczują czy dokuczają? To okazja, aby nazwać emocje dziecka i zapewnić, że ma do nich prawo. Aby zapewnić malucha, że rozumiemy, co czuje. Po każdej takiej „lekcji życia” warto uważnie obserwować dziecko i w zależności od jego potrzeb mocno je przytulić albo pozwolić mu posiedzieć w samotności. Gdy emocje sięgają zenitu Dziecko angażuje się w rozgrywkę całym sobą i trudno mu się dziwić. Gra to dla dziecka silne emocje: ekscytacja z powodu rywalizacji, radość i satysfakcja z powodu wygranej… lub czarna rozpacz z powodu przegranej. Obrażanie się, płacz, rzucanie planszą, kostką i pionkami. Oraz deklaracje, że już nigdy, nigdy, NIGDY nie będzie grało w takie głupie gry! Gdy dziecko nie umie przegrywać, miły rodzinny wieczór przy planszówce zamienia się w koszmar. Aby nie było tragedii, kiedy dziecko przegrywa, nie warto reagować przesadnie, gdy dziecko wygrywa. Jednak z drugiej strony trudno nie cieszyć się razem z nim, kiedy widzimy tę roześmianą buzię i małe ciałko, które rozpiera radość i duma A jak wytłumaczyć dziecku, że wcale nie musi być pierwsze i najlepsze? Czy zanegować przyjemność, jaką daje uczucie bycia pierwszym i najlepszym? Można próbować, ale mam wrażenie, że te starania mogą spełznąć na niczym. Od początku powtarzam Romkowi, że nie jest ważne, które miejsce zajmie, ani jak ktoś oceni jego rysunek. Tłumaczę, że najważniejsza jest przyjemność, jaką odczuwa, kiedy się rusza lub kiedy rysuje. Że sam wysiłek i proces tworzenia jest ważniejszy niż efekt. Niespełna dwuletnia Irka, nie czuje jeszcze potrzeby wygrywania. Podczas „wyścigów” po prostu pociesznie biega za starszymi dziećmi i chętnie jest tą ostatnią. Mam wrażenie, że dzieciom młodszym, mniejszym, słabszym paradoksalnie jest łatwiej przyzwyczaić się do uczucia porażki. Co innego z dziećmi, które faktycznie z reguły „wygrywają”, tak jak Romek. Syn bardzo ekspresyjnie cieszy się z wygranej. Nie chcę umniejszać jego sukcesu, bagatelizując wygraną stwierdzeniem, że „to nic takiego”. Staram się towarzyszyć dzieciom zarówno w dobrych, jak i w złych emocjach. Dlaczego czasem warto dać dziecku wygrać? Co się dzieje w głowie dziecka, które wygrywa z rodzicem? Czuje się mądry, ważny, dowartościowany. To pierwszy powód, aby dać dziecku wygrać. A drugi powód – to doskonała okazja, aby pokazać dziecku jak przegrywać z klasą i szanować przeciwnika! Gdy przegrałaś, daj dobry przykład. Uściśnij dłoń dziecka, pogratuluj i powiedz: Trudno, nie przejmuję się tym. Następnym razem spróbuję wygrać. Kolejna sprawa to uczciwość i fair play. Wstyd przyznać, ale kiedy Romek był mniejszy często dawaliśmy mu wygrać. Bo który rodzic nie daje? Biję się w pierś i robię rachunek sumienia: dawałam synowi wygrać, z różnych powodów. Aby poczuł się dowartościowany. Aby nie widzieć smutnej minki. Albo dla świętego spokoju, kiedy byłam zbyt zmęczona i nie miałam siły pocieszać go przez pół godziny. Na początku syn emocje brały górę, a syn zupełnie nie potrafił przegrywać. Robił tragedię z każdej karty zdobytej przeze mnie lub przez Męża. Nie chodziło więc o wygraną CAŁEJ gry, a nawet o zdobywanie punktów W TRAKCIE rozgrywki. Jednak z czasem w reakcji na naszą wygraną już tylko wzdychał, a potem zaczął się cieszyć razem z nami! Także spokojnie, dziecko nauczy się wszystkiego. Musi tylko do tego dojrzeć, i potrzebuje dużo Waszej łagodności i wsparcia. A kiedy przegra – warto rozmawiać, tłumaczyć… a czasem wystarczy po prostu przytulić. Warto od początku postanowić, że nie oszukujemy (nawet, gdy dajemy dziecku wygrać). Jak to zrobić? Wybierać takie gry, w których dziecko faktycznie jest mistrzem! Jakie gry wybierać? Przede wszystkim niech będą to gry dopasowane do wieku dziecka i jego umiejętności. Grać mogą już dwulatki, jednak nie możemy wymagać od nich precyzyjnych ruchów, refleksu, rozwiązywania łamigłówek czy zrozumienia skomplikowanych zasad. Aby rodzic nie musiał oszukiwać, warto wybierać gry, w których dziecko naprawdę będzie lepsze: • PAMIĘCIÓWKI (memo i jego różne odmiany) • GRY NA SPOSTRZEGAWCZOŚĆ • GRY LOGICZNE – dla starszych dzieci (pod warunkiem, że dziecko rozumie zasady łamigłówki co najmniej równie dobrze jak rodzic) Takie gry sprawiają, że dziecko rozwija pamięć, spostrzegawczość, umiejętność logicznego myślenia. Ma poczucie, że gra fair, że wiele zależy od niego samego oraz, że ma szansę wygrać, jeśli się postara – w ten sposób kształtuje się jego motywacja wewnętrzna. Tej funkcji nie będą spełniać GRY LOSOWE, w których wygrana zależy np. od rzutu kostką lub rozdanych kart. Jednak nie ma co demonizować gier tego typu. Warto sięgać po nie od czasu do czasu, bo tu też każdy ma szansę na wygraną, ważne jednak, aby nie były to jedyne gry w domu. Warto również sięgnąć po GRY KOOPERACYJNE, które uczą dzieci współpracy, zamiast rywalizacji. Chciałabym napisać, że są one absolutnie najlepsze, ale to nieprawda. Taka gra nie oswoi dziecka z uczuciem porażki, a jak już ustaliliśmy – to potrzebne i cenne doświadczenie. Niemniej bardzo lubię gry kooperacyjne i wkrótce planuję o nich osobny wpis. Tymczasem przypominam kilka naszych ulubionych gier, o których pisałam na blogu: >> Najfajniejsze gry planszowe dla dzieci w wieku 2+ 3+ i 4+ >> 15 wszechstronnych gier edukacyjnych dla przedszkolaków >> „Wiesz, co jesz?” edukacyjna gra dla niejadków >> Muminki Story Cubes Na samym początku dobrze sprawdziły się u nas gry na pamięć i spostrzegawczość. Romek wymiatał w Memo (uwielbiał wersję z bajką „Cars”), zapamiętywał położenie kart jak mały komputerek. Trochę trudniej było z Dobble Kids – gry wymagającej połączenia spostrzegawczości i refleksu. Dlatego najpierw graliśmy w Dobble Cars (mniej kart i symboli), a potem Dobble Kids i z czasem syn był coraz szybszy, a rozgrywka coraz równiejsza. W przypadku gier sportowych, wyścigów i innych aktywności na świeżym powietrzu, zasady często są bardziej brutalne, bo zależne od innych dzieci. I podobnie jak w przypadku gier planszowych czy karcianych, gdy dziecko przegra wystarczy, że po prostu będziemy je wspierać. Możemy zachęcać do większej aktywności fizycznej, ale nie po to, aby podsycić ducha rywalizacji. Bo przecież celem aktywności fizycznej powinno być zdrowie i świetna kondycja, a nie zwycięstwo – da się tak? 6 wskazówek jak nauczyć dziecko przegrywać 1) Szanować przeciwnika • nie pozwalać drwić z rodzica lub innego dziecka, które przegrało • dać dobry przykład jak wspomniałam wyżej: uściśnij dłoń dziecka, pogratuluj i powiedz: Trudno, nie przejmuję się tym. Następnym razem spróbuję wygrać. 2) Tłumaczyć, że czasami wygrywa dziecko, a czasami ktoś inny, a gra sama w sobie jest przyjemnością, niezależnie od wyniku. 3) Nie oszukujmy, ale od czasu do czasu przed rozpoczęciem gry możemy umówić się na zmianę zasad: wygrywa ten, kto zbierze najmniej kart, albo kto ostatni dotrze do mety. 4) Porażka to okazja, aby nauczyć się czegoś o sobie – wytłumaczmy to dziecku. To okazja, aby nazwać emocje dziecka (rozgoryczenie, smutek, zawód) i zapewnić, że ma do nich prawo, a my rozumiemy co czuje. 5) Pozwalać dziecku wygrać, ale nie dzięki temu, że rodzic oszukuje, poddaje się lub zmienia zasady w trakcie gry. Zamiast tego dobierzmy grę do umiejętności dziecka, tak aby naprawdę miało szansę wygrać (polecane gry powyżej). 6) Od czasu do czasu rzucić pociechę na głęboką wodę i pozwolić zagrać ze starszym dzieckiem, które da mu popalić Skuteczny (choć ryzykowny) trik Chciałabym rozwinąć ostatni punkt. Na wakacjach w Borach Tucholskich Romek zaprzyjaźnił się z 3 lata starszą Julką. Podobnie jak ja kiedyś nie dawałam fory Zuzi, tak Julia – pomimo ogromnej sympatii – nie dawała wygrać Romkowi. On również bardzo ją lubił i zależało mu na na jej towarzystwie, więc dzielnie przełykał gorzką pigułkę przegranej. Czailiśmy się z Mężem za sosną i przełykaliśmy łzy wzruszenia Dzieci grały w Duuuszki – grę przeznaczoną dla dzieci w wieku 8+. Romek jest w stanie zrozumieć jej zasady, ale jeszcze nie potrafi „rozgryźć” poszczególnych konfiguracji tak prędko jak ośmiolatka czy osoba dorosła. Jednak może to i dobrze? Julia była wobec niego troskliwa i opiekuńcza, ale też stanowcza i uczciwa. W innej sytuacji Romek nie miałby możliwości takiego łagodnego oswojenia uczucia przegranej i porażki. Nadal uważam, że gry powinny być dopasowane do wieku dzieci, ale warto od czasu do czasu zaryzykować i rzucić je na głęboką wodę Kiedy w głowie zaświtała mi myśl, aby zostać mamą, nie wyobrażałam sobie wypasionych wakacji ani imprez rodzinnych. Jedną z pierwszych wizji przyszłości naszej rodziny były właśnie wspólne spokojne wieczory przy grach planszowych. Mam z dzieciństwa mnóstwo miłych wspomnień związanych z grą w planszówki i karty z moim bratem i rodzicami. Zaczęliście już grać z dzieciakami? W co lubicie grać najbardziej? Jak Wasze dzieci reagują na przegraną? Dajecie im czasem wygrać? Czy przydadzą Wam się rady z dzisiejszego wpisu? Dajcie znać w komentarzu! Chcesz być na bieżąco? Polub blog na Facebooku: Spodobało Ci się? Będzie mi miło, jeśli polubisz lub udostępnisz ten tekst: …albo zostawisz komentarz poniżej ↓ Dziękuję! To również może Cię zainteresować: [postblog post=”10971″] [postblog post=”10824″] Liczba odsłon: 12 527
Moim zdaniem jestem za ponieważ: -jest miły i super się z nim rozmawia -spędza dużo czasu na serwerze -zawsze jak ktoś potrzebuje pomocy to pomaga
zapytał(a) o 14:16 Jak się uczyć,zeby mieć same 5 i 6? jw, ide do klasy 6 . Odpowiedzi blocked odpowiedział(a) o 14:17 no poprostu nie siedziec przed kompem tylko przed ksiazkami ;pale spokojnie 6 klasa nie jest trudna , moim zdaniem 5 byla trudniejsza ;)[LINK] [LINK] W podstawówce to łatwe, po prostu że będziesz się cały czas uczył, ale pod poczatku i z lekcji na lekcję, wtedy nie będziesz miał braków w materiale i będzziesz miał lepsze oceny. systematycznie i odrabiac zad. domowe bo to jest chyba najwazniejsze blocked odpowiedział(a) o 14:19 Ograniczyć 'przyjemności' tzn. zero komputera, telewizji, wychodzenia do znajomych. Po szkole przychodzi, jesz i idziesz przeczytać notatki ( w zeszycie i podręczniku ) ( no i uczysz się na następne lekcje ), weekendy tak samo ; tylko nauka. Życzę powodzenia. blocked odpowiedział(a) o 14:19 postaw na od początku roku zaczniesz się dobrze uczyć,uważne słuchać na lekcji,to potem będzie o wiele łatwiej. zawsze odrabiaj prace domowe i nie przepisuj-pamiętaj ,że ktoś może mieć źlea nóż w plecy i to twoją pracę domową pani weźmie do nie rozumiesz jakiegoś tematu,podnieś rękę i poproś,żeby pani/pan jeszcze raz wytłumaczyli o co ma tu sie czego wstydzić,bo i ty będziesz lepiej wiedzieć o co chodzi,ini jeszcze raz to wysłuchają to i u nauczyciela zapunktujesz tym,żę wgl sie zgłosiłaś/eś by to nadzieje, że pomogłam.;] blocked odpowiedział(a) o 14:20 Po prostu musisz być na bieżąco. Słuchaj na lekcjach, a jak nie rozumiesz to dopytuj. 24 na dobę :)Jak kujonka . BumsY odpowiedział(a) o 14:17 uczyć sie systematycznie . Ucz się to będziesz dostawać 5 i że nie ma innego może by się przydało. ;) Ewentualnie ściąganie ale to nie działa na dłuższą metę i zawsze można "wpaść".Ale wiesz co? Jak znajdziesz w sobie motywację to może się udać :)Powodzenia ! Systematycznie i po kilka godzin dziennie. Ważne jest też aby nie podskakiwać nauczycielom. Ja muszę uczyć się tylko przed sprawdzianami. Do kartkówek i odpowiedzi ustnych pamiętam wszystko z lekcji. Gusia.♥ odpowiedział(a) o 14:22 Hej. ;-) ja skonczylam podstawowke i ide teraz do gimnazjumA wiec: - trzeba byc systematycznym (miec odrobione wszystkie lekcje,byc wyuczonym itd.) - dobrze jest rowniez wiedziec cos wiece, np. na historii jakies ciekawostki zwiazane z danym tematem itd. ( nauczyciel napewno to doceni ) - mozna rowniez robic dodatkowe zadania oraz brac udzial w konkursach z przedmoitow, w ktorych jestes dobra. :-)Pozdrawiam.:-) blocked odpowiedział(a) o 14:37 systematycznie..eee.. 6 klasa to pikuś zobaczysz jak jest w 2 gim.. ! najlepiej z lekcji na lekcje,jeśli masz kłopot z zapamiętywaniem,to w czasie nauki pisz w brudnopisie ważne pojęcia i zagadnienia ja wyszłąm z tej klasy włąśnie >i miałam same 5 i 6 . i dwie tróje z wf . ;Dna świadectwie 5 i 6ucz sie każdej lekcji z zeszytu i czytaj temat w pdr. regularnie . ! codziennie ! blocked odpowiedział(a) o 17:08 Hmm ? Ja sądzę , że musisz poświęcać chociasz godzinę na przedmiot , z którym sobie nie radnisz . Ja kiedyś jak byłam jeszcze w 4 klasie miałam okropne problemy z j. Niemieckim . Ale teraz to się zmieniło , mama zapisała mnie na korepetycje z j. Niemickiego i bardzo mi to pomogło . Tak samo ty zrób, to ci naprawde pomorze . A tak ogólnie to no nie wiem ? 3-5 godzin dziennie . No ale nie wiem jak twój mózg to przyjmie ;D Na naukę nie trzeba poświęcać dużo czasu. Łatwo się mówi - " musisz się uczyć 5 albo 6 godz. dziennie", ale nie każdy ma na to czas. Najlepszy sposób na nauke to czytanie. Żeby poszerzac wiedzę, trzeba dużo czytać. Czytanie rozwija zapamiętywanie i według mnie "poszerza" pojemność mózgu :P Ja aktualnie chodzę do 6. klasy. Nie jest źle, ale musisz się naprawdę postarać. Oprócz podstawy, czyli systematyczności możesz robić sobie notatki. Ucz się z przerwami. Zapisuj sobie w notesie kiedy masz test lub kartkówkę. Wtedy o niej nie zapomnisz. Ja zawsze pytam się pani/pana czy jest zadanie na ocene. jak jest temat łatwy dla mnie to się pytam, a tak się łatwo zbiera oceny... i mam większość ocen na 4/5 nawet 6! blocked odpowiedział(a) o 14:16 blocked odpowiedział(a) o 14:18 no systematycznie raczej... albo wkuwać przed kartkówką cały dzień więc co wybierasz? xD ja mam nie najgorsze oceny a prawie wcale się nie uczę mam średnią :)) Uważasz, że znasz lepszą odpowiedź? lub
ucze się na 6 umiem na 5